Zupa szczawiowa z jajkiem i ziemniakami podana w jasnej misce na drewnianym stole

Zupa szczawiowa jak u babci – prosty przepis na wiosenny obiad

Zupa szczawiowa z jajkiem w ceramicznej misce na ciemnym kamiennym blacie
Delikatna zupa szczawiowa z jajkiem i ziemniakami podana w nowoczesnym, prostym ujęciu.

Zupa szczawiowa wychodzi najlepsza wtedy, gdy najpierw ugotuję spokojny wywar, potem dodam ziemniaki, a szczaw i śmietanę zostawię na sam koniec. Właśnie tak najłatwiej zrobić przepis na zupę szczawiową, który daje delikatny, lekko kwaśny smak i nie kończy się zwarzoną śmietaną ani zbyt ostrą kwasowością. Wiosną wiele osób wraca do smaków z domu, ale po drodze pojawia się kilka prostych pytań: czy lepszy będzie świeży szczaw, czy słoik, ile dać śmietany i jak nie przesadzić z kwaśnością. U mnie działa prosty porządek: wywar gotuję około 30–35 minut, ziemniaki 12–15 minut, a szczaw trzymam w garnku zwykle 3–5 minut. Dzięki temu wiosenna zupa ze szczawiu ma kolor, charakter i ten spokojny, domowy smak, którego po prostu chce się jeszcze jedną łyżkę.

Jakie składniki przygotowuję do garnka

Kiedy robię zupę szczawiową z jajkiem, nie kombinuję przesadnie, bo ta zupa naprawdę lubi prostotę. Zamiast dziesięciu dodatków wolę pilnować proporcji, bo to one robią różnicę.

Na garnek o pojemności około 3 litrów biorę:

  • 1,5 litra wody
  • 500–700 ml rosołu albo lekkiego wywaru drobiowego
  • 400–500 g ziemniaków
  • 2 średnie marchewki
  • 1 pietruszkę
  • kawałek selera, mniej więcej 80–100 g
  • 1 małą cebulę
  • 1 liść laurowy
  • 3 ziarna ziela angielskiego
  • 150–200 g świeżego szczawiu albo 180–220 g szczawiu ze słoika
  • 120–150 ml śmietany 18 procent
  • 4 jajka ugotowane na twardo
  • 1 łyżkę masła albo 1 łyżkę oleju
  • sól i pieprz do smaku
  • koperek albo szczypiorek do podania, jeśli mam pod ręką

Moim zdaniem najlepsza domowa szczawiówka powstaje wtedy, gdy baza jest delikatna, ale nie zupełnie płaska. Dlatego lubię połączyć wodę z rosołem z poprzedniego dnia. Dzięki temu smak jest pełniejszy, a jednocześnie szczaw nadal gra pierwsze skrzypce.

Świeży szczaw czy szczaw ze słoika

To pytanie wraca co roku, i wcale mnie to nie dziwi. Zupa szczawiowa ze świeżego szczawiu ma bardziej zielony, świeży smak i zwykle delikatniejszy aromat. Z kolei zupa szczawiowa ze słoika wychodzi szybciej i sprawdza się wtedy, gdy chcę ugotować obiad bez biegania po targu.

Ja kieruję się prostą zasadą:

  1. Jeśli mam młody szczaw, biorę świeży.
  2. Jeśli gotuję poza sezonem albo bardzo się spieszę, sięgam po słoik.
  3. Jeśli szczaw ze słoika jest mocno kwaśny, dodaję go partiami i próbuję po każdej porcji.

To naprawdę ważne, bo dwa słoiki od różnych producentów potrafią różnić się kwaśnością bardzo wyraźnie. Raz zupa potrzebuje całego słoika, a