Uszka z grzybami
Uszka z grzybami to dla mnie taka mała rzecz, która robi wielką robotę – serio. Niby kilka drobnych pierożków, a nagle w domu robi się świąteczny klimat, ciepło na sercu i wszyscy kręcą się koło kuchni „tylko zobaczyć”. Ja uszka z grzybami robię głównie na Wigilię do barszczu, ale nie będę udawać – zdarza mi się ulepić je też „poza sezonem”, kiedy mam ochotę na coś domowego i pachnącego grzybami. To taki comfort food w mini wersji: delikatne ciasto, aromatyczny farsz i ta satysfakcja, że wyszły równe i szczelne (albo chociaż większość!).
