Faworki budyniowe
Uwielbiam, kiedy w domu pachnie smażeniem i cukrem pudrem, bo od razu robi się jakoś… karnawałowo i radośnie. Te faworki budyniowe robię najczęściej na Tłusty Czwartek, ale szczerze? Czasem też „bez okazji”, bo to taki mały luksus do kawy. Budyń w proszku daje im delikatność i fajną kruchość, a przy dobrym smażeniu wychodzą lekkie, nie ciężkie. No i ten moment, kiedy pierwszy chrupnie… ojej. 😄

