Jedna baza, różne smaki: pasta z fasoli – najlepsze warianty
Pasta z fasoli to u mnie takie danie-ratunek: kiedy wracam głodna, mam pustą lodówkę (albo tylko puszki i resztki warzyw), a jednocześnie chcę zjeść coś konkretnego, a nie byle co. Robię ją na kolację, na szybki lunch do pracy, czasem też na stół, gdy ktoś wpada na kawę i nagle okazuje się, że przydałoby się coś do chrupania. Pasta z fasoli ma ten komfortowy klimat: jest kremowa, sycąca, a do tego potrafi być naprawdę lekka, jeśli tylko nie przesadzę z dodatkami. I co ważne: da się ją dopasować do wszystkiego – od kanapek po wrapy, od grzanek po deskę przekąsek.

