Smażenie ryby bez panierki – prosty sposób na święta
Wiesz co, smażenie ryby bez panierki to jest mój świąteczny „trik na spokój” – bo z jednej strony wychodzi lekko, a z drugiej nadal ma ten cudowny, domowy klimat. Robię tak rybę, kiedy nie mam ochoty na ciężkie panierki i zapach smażalni na pół mieszkania, ale nadal chcę, żeby na talerzu było odświętnie i konkretnie. No i ta chrupiąca skórka (albo wierzch filetu) bez żadnych bułek i mąk? Serio, da się. Poniżej pokażę Ci krok po kroku, jak ogarniam smażenie ryby bez panierki, żeby była soczysta, rumiana i bez przywierania.

