Domowe pączki tajskie: chrupiący rant i miękki środek — da się!
Zdarza mi się robić pączki tajskie wtedy, gdy mam ochotę na coś słodkiego, ale jednocześnie nie chcę ciężkich, zapychających klasyków. Te są inne: mają chrupiący rant, a środek zostaje miękki i sprężysty nawet po przestudzeniu. Lubię je na weekendowe leniwe popołudnie, na spotkanie z rodziną, ale też po prostu do kawy, kiedy w domu jest trochę ciszej. I co ważne: pączki tajskie naprawdę da się zrobić tak, żeby nie piły oleju i nie wychodziły surowe w środku.

