Gniecione ziemniaki z parmezanem
Kiedy mam gorszy dzień, ratują mnie gniecione ziemniaki z parmezanem – chrupiące krawędzie, kremowy środek, zapach czosnku, masła i tymianku. Robię je bez ceregieli: krótkie gotowanie, delikatne „gniecenie”, porządna ilość oliwy i na koniec parmezan, który tworzy złotą, chrupiącą kołderkę. To przystawka, która w mojej kuchni znika szybciej niż zdążę powiedzieć „kolacja!”. Poniżej daję Ci dokładne ilości, czasy, temperatury i moje „babskie” patenty, które działają zawsze.

