Ryby w occie
Ryby w occie to dla mnie taki domowy „ratunek” na tysiąc okazji: jak trzeba coś wstawić na stół na zimno, jak ma wpaść rodzina, jak robię przekąski na imprezę albo po prostu mam ochotę na kwaśno-słodką, wyrazistą rybkę do kromki chleba. Lubię ten klimat: słoik w lodówce, a w środku pachnie cebulką, zielem i zalewą, która robi całą magię. No i serio – ryby w occie mają to do siebie, że następnego dnia są jeszcze lepsze, bo wszystko się „przegryza” i robi się takie… no, konkretne.

