Lane kluski
Lane kluski ratują mnie, kiedy rosół już „mruga”, a ja chcę czegoś domowego i ciepłego bez wałkowania. Wystarczy jajko, mąka i chwila mieszania, a potem cienką nitką leję ciasto prosto do garnka. Lubię je za sprężystość, prostotę i to, że pasują i do zupy, i do sosu, i nawet do mleka na słodko. Poniżej daję liczby, tabele i swoje patenty, żeby wychodziły miękkie, delikatne i zawsze powtarzalne.


