Karp w galarecie
Karp w galarecie to dla mnie smak rodzinnych świąt i cierpliwego gotowania bez fajerwerków, ale za to z dbałością o detale. Najpierw gotuję wywar na rybich ościach i warzywach, następnie delikatnie „parzę” kawałki ryby w tym aromacie, a na końcu klaruję bulion i łączę go z żelatyną. Dzięki temu galareta jest przejrzysta, sprężysta i trzyma formę, a ryba pozostaje soczysta. To danie lubi porządek, spokój i… lodówkę przez noc.


