Garnek z zupą z ciecierzycy i szpinaku po madrycku widziany z góry
·

Zupa z ciecierzycy i szpinaku po madrycku

Garnek z zupą z ciecierzycy i szpinaku po madrycku widziany z góry
Zupa z ciecierzycy i szpinaku po madrycku w żeliwnym garnku, otoczona świeżymi składnikami.

Zupa z ciecierzycy i szpinaku po madrycku to dokładnie ten typ dania, który ratuje mnie w chłodniejsze dni: gęsta, aromatyczna, lekko pomidorowa, z nutą wędzonej papryki kojarzącą się z hiszpańską kuchnią. Bazuje na prostych produktach – ciecierzycy, szpinaku, dobrym bulionie i przyprawach, które pewnie masz w szafce. Lubię ją za to, że można ugotować większy gar na dwa dni, a następnego dnia smakuje jeszcze lepiej. Serio, to taki „jednogarnkowy kocyk”, który otula od środka, a przy okazji jest całkiem fit.

Zupa z ciecierzycy i szpinaku po madrycku – składniki

Żeby zupa z ciecierzycy i szpinaku po madrycku wyszła gęsta, treściwa i sycąca, warto trzymać się konkretnych proporcji. Podaję ilości na ok. 4 duże porcje (mniej więcej po 400–450 ml zupy na osobę).

Podstawowe składniki zupy:

  • 250 g suchej ciecierzycy (ok. 1,5 szklanki)
  • 1 l bulionu warzywnego lub drobiowego (domowy albo z dobrej jakości kostki)
  • 150–200 g świeżego szpinaku baby lub 150 g mrożonego liściastego
  • 1 średnia cebula – ok. 120 g
  • 3 ząbki czosnku – ok. 15 g
  • 400 g pomidorów krojonych z puszki (1 standardowa puszka)
  • 1 średni ziemniak – ok. 150 g (dla lekkiego zagęszczenia)
  • 2 łyżki oliwy z oliwek extra virgin – ok. 30 ml
  • 1,5 łyżeczki wędzonej papryki (możesz dać pół na ostro, resztę na słodko)
  • 0,5 łyżeczki mielonego kuminu (kminu rzymskiego)
  • 1 liść laurowy
  • 0,5 łyżeczki słodkiej papryki
  • sól i świeżo mielony pieprz – do smaku

Składniki opcjonalne (hiszpański „twist”):

  • 60–80 g chorizo – pokrojone w półplasterki (jeśli nie chcesz wersji wege)
  • 1–2 łyżki octu z czerwonego wina na końcu gotowania – podkręca smak
  • szczypta ostrej papryki lub pieprzu cayenne – jeśli lubisz pikantne dania

Jeśli nie masz czasu na moczenie ciecierzycy, możesz użyć tej z puszki. Wtedy:

  • 2 puszki ciecierzycy po 400 g (po odsączeniu ok. 480–500 g ziaren)
  • zmniejsz ilość bulionu do 800 ml, bo ciecierzyca z puszki nie wchłonie tyle wody co sucha

Tabela składników – dla uporządkowania

SkładnikIlość na 4 porcjeKomentarz kuchenny
ciecierzyca sucha250 gpo namoczeniu daje ok. 550–600 g ugotowanej
bulion warzywny / drobiowy1 lmożna rozcieńczyć wodą, jeśli wolisz rzadszą zupę
szpinak świeży lub mrożony150–200 gdodaj na końcu, żeby zachował kolor
cebula1 szt. (ok. 120 g)baza smaku, nie żałuj czasu na podsmażenie
czosnek3 ząbki (ok. 15 g)dodaj po cebuli, żeby się nie spalił
pomidory krojone z puszki400 gnajlepiej bez dodatkowego cukru
ziemniak150 gnaturalny „zagęszczacz” zupy
oliwa z oliwek extra virgin30 ml (2 łyżki)do podsmażenia, ale też trochę smaku na koniec
wędzona papryka1,5 łyżeczkikluczowa dla hiszpańskiego klimatu dania
kumin (kmin rzymski)0,5 łyżeczkidelikatny, ale wyczuwalny, nie przesadź
liść laurowy1 szt.wyjmij przed blendowaniem lub podaniem
sól, pieprzdo smakudoprawiaj stopniowo, nie od razu na początku
chorizo (opcjonalnie)60–80 gpodsmaż przed dodaniem, puści tłuszcz i aromat
ocet z czerwonego wina (opcjonalnie)1–2 łyżkidodaj na końcu, gdy zupa trochę przestygnie

Ja zwykle gotuję tę zupę w większym garnku, minimum 4–5 litrów, bo zupa z ciecierzycy i szpinaku po madrycku lubi się pienić przy gotowaniu. I serio – łatwiej raz umyć duży garnek niż pilnować, żeby nic nie wykipiało.

Jak zrobić zupę z ciecierzycy i szpinaku po madrycku?

Przy tym przepisie najważniejsze są dwie rzeczy: czas namaczania ciecierzycy i porządne podsmażenie bazy warzywno-przyprawowej. To właśnie te etapy robią różnicę między „okej zupą” a taką, przy której ktoś po cichu sięga po dokładkę.

Namaczanie i gotowanie ciecierzycy

Jeśli korzystasz z suchej ciecierzycy (a warto, bo smak jest głębszy):

  • wieczorem wsyp 250 g ciecierzycy do miski
  • zalej ją trzykrotną ilością zimnej wody (ok. 750–800 ml)
  • dodaj 0,5 łyżeczki soli lub zostaw bez – ja solę dopiero przy gotowaniu, żeby było bezpiecznie dla struktury ziaren
  • zostaw na 8–12 godzin

Rano ciecierzyca powinna prawie podwoić swoją objętość. Przelej ją na sitko, wypłucz pod bieżącą wodą i wrzuć do garnka.

  • zalej świeżą wodą (ok. 1,5–2 l, woda powinna przykryć ziarna na 3–4 cm)
  • dorzuć liść laurowy
  • doprowadź do wrzenia, zmniejsz ogień i gotuj na małym ogniu przez 50–70 minut, aż ziarna będą miękkie, ale nie rozgotowane

Moim zdaniem idealna ciecierzyca do zupy to taka, którą łatwo rozgnieciesz palcami, ale wciąż trzyma kształt.

Jeśli używasz ciecierzycy z puszki, ten etap praktycznie odpada – wystarczy ją dobrze przepłukać.

Podsmażanie aromatów

Na patelni albo w tym samym dużym garnku (oszczędność zmywania!):

  • rozgrzej 2 łyżki oliwy
  • wrzuć posiekaną cebulę i podsmażaj na średnim ogniu ok. 8–10 minut, aż się zeszkli i lekko zrumieni
  • dodaj drobno posiekany czosnek i smaż jeszcze 1–2 minuty
  • wsyp wędzoną paprykę, kumin i słodką paprykę

Tu ważna uwaga: przyprawy lubią się palić, więc po ich dodaniu mieszaj energicznie i, jeśli trzeba, zdejmij patelnię na chwilę z ognia. Wystarczy 30–40 sekund smażenia, żeby uwolnić aromat.

Jeśli używasz chorizo:

  • podsmaż je osobno na suchej patelni przez 3–4 minuty, aż puści tłuszcz
  • przełóż plasterki do miseczki, a wytopiony tłuszcz dodaj do zupy razem z oliwą – to mały trik na „hiszpańską głębię smaku”

Gotowanie bazy zupy

Do garnka z ugotowaną ciecierzycą (lub do nowego garnka, jeśli korzystasz z puszki):

  • dodaj podsmażoną cebulę z czosnkiem i przyprawami
  • wrzuć pokrojony w kostkę ziemniak
  • wlej 1 l bulionu
  • dodaj pomidory z puszki

Całość doprowadź do wrzenia, po czym gotuj na małym ogniu przez ok. 20–25 minut, aż ziemniak będzie miękki i zacznie się lekko rozpadać.

Ja często wyciągam 1–2 chochle zupy (z ziemniakiem i częścią ciecierzycy), blenduję na gładko i wlewam z powrotem do garnka. Dzięki temu zupa z ciecierzycy i szpinaku po madrycku robi się naturalnie gęstsza, bez mąki, śmietany czy innych „zagęszczaczy”.

Dodanie szpinaku i doprawienie

Kiedy ziemniak jest miękki:

  • dodaj do garnka umyty i osuszony szpinak (jeśli używasz mrożonego, wcześniej go rozmróź i odciśnij z nadmiaru wody)
  • gotuj jeszcze tylko 3–5 minut – chodzi głównie o to, żeby szpinak zmiękł i stracił surowy posmak, ale wciąż był zielony

Na koniec:

  • dopraw zupę solą i pieprzem
  • jeśli lubisz wyrazistszy smak, dodaj 1–2 łyżki octu z czerwonego wina – nie pomijaj, serio robi robotę
  • wrzuć z powrotem podsmażone chorizo, jeśli go używasz

Zupa najlepiej smakuje, gdy po ugotowaniu postoi jeszcze 10–15 minut pod przykrywką. Smaki się wtedy ładnie „żenią”.

Podanie i przechowywanie

Jak ja podaję zupę z ciecierzycy i szpinaku po madrycku?

  • z łyżeczką oliwy polaną na wierzchu
  • z kilkoma listkami świeżej pietruszki lub kolendry
  • z kromką grubo krojonego chleba lub grzankami z bagietki

Zupa bez problemu wytrzyma 2–3 dni w lodówce. Można ją też mrozić w porcjach – najlepiej w pojemnikach po 400–500 ml. Przy rozmrażaniu dodaj świeżej zieleniny, żeby odświeżyć smak.

Co dodajemy do zupy z ciecierzycy?

Teoretycznie możesz wrzucić „cokolwiek”, ale są składniki, które szczególnie dobrze grają z ciecierzycą i tworzą ten charakterystyczny, madrycki klimat.

Warzywa, które najlepiej pasują do zupy z ciecierzycy:

  • marchew – 1–2 sztuki, pokrojone w kostkę, dodane razem z ziemniakiem
  • seler naciowy – 1–2 łodygi, daje lekko anyżową nutę i więcej aromatu bulionowego
  • por – biało-zielona część, podsmażona razem z cebulą
  • papryka czerwona – 1 sztuka, pokrojona w kostkę, dodana na etapie podsmażania

Przyprawy i dodatki „robiące Hiszpanię” w garnku:

  • wędzona papryka – absolutny must have, daje wrażenie, jakby zupa była gotowana na ogniu
  • kumin (kmin rzymski) – podkręca smak strączków
  • liść laurowy i ziele angielskie – bardziej „nasz” dodatek, ale pięknie komponuje się z ciecierzycą
  • ocet winny – równoważy słodycz pomidorów i ziemniaka
  • oliwa z oliwek – nie żałuj na koniec, łyżeczka na porcję to nie jest zbrodnia

Białkowe i „konkretniejsze” dodatki:

  • chorizo lub inne dobrej jakości kiełbasy – w małej ilości, bardziej jako przyprawa niż główny składnik
  • jajko na twardo pokrojone w ćwiartki – klasyczny dodatek do hiszpańskich zup strączkowych
  • grzanki czosnkowe – z chleba pszennego lub żytniego, podsmażone na oliwie z czosnkiem

Ja często robię tak, że bazę zupy zostawiam w wersji wegetariańskiej, a dodatki „mięsne” stawiam w miseczce obok. Każdy przy stole doprawia swoją miskę po swojemu – to świetne rozwiązanie, gdy w rodzinie są różne preferencje.

Czy ciecierzycę można ugotować bez moczenia?

Można, ale… no właśnie – zawsze jest jakieś „ale”.

Teoretycznie da się ugotować ciecierzycę bez moczenia, wystarczy wrzucić ją do garnka z wodą i gotować, aż zmięknie. W praktyce:

  • czas gotowania się wydłuża nawet do 2,5–3 godzin
  • ziarna bywają mniej równe – część się rozpadnie, część będzie jeszcze lekko twarda
  • dla wielu osób taka ciecierzyca jest ciężej strawna

Tabela – moczona vs. niemoczona ciecierzyca

ParametrCiecierzyca moczona 8–12 hCiecierzyca bez moczenia
czas gotowania50–70 minut120–180 minut
zużycie energii (gaz / prąd)mniejszewyraźnie większe
równość ugotowania ziarendobraczęsto nierówna
strawnośćzwykle lepszamoże być gorsza
ryzyko „ciężkości na żołądku”mniejszewiększe

Moim zdaniem warto po prostu zaplanować zupę dzień wcześniej – wieczorem zalać ciecierzycę wodą, a rano wszystko ugotować. To dosłownie 2 minuty pracy plus trochę pamięci w głowie.

Jeśli naprawdę nie masz czasu, a nie chcesz bawić się w długie gotowanie, lepszą opcją jest dobra ciecierzyca z puszki:

  • szukaj takiej, która ma w składzie tylko ciecierzycę, wodę i sól
  • odlej zalewę, przepłucz ziarna na sitku przez 20–30 sekund pod zimną wodą
  • dopiero wtedy dodaj do zupy

W awaryjnych sytuacjach możesz ugotować suchą ciecierzycę bez moczenia w szybkowarze – wtedy czas gotowania spada nawet do 35–40 minut, ale trzeba znać swój sprzęt i lubić ten styl gotowania.

Czy zupa z ciecierzycy jest zdrowa?

Krótko: tak, bardzo. A dłużej: zupa na bazie ciecierzycy to połączenie białka roślinnego, błonnika, witamin i minerałów w jednej misce. I to wszystko bez jakichś cudacznych superfoods za milion monet.

W jednej porcji zupy z ciecierzycy i szpinaku po madrycku (około 400–450 ml) masz średnio:

  • ok. 300–350 kcal
  • ok. 16–18 g białka
  • ok. 45–50 g węglowodanów (ale z dużą ilością błonnika)
  • ok. 8–10 g błonnika
  • ok. 7–10 g tłuszczu (głównie z oliwy i ewentualnego chorizo)

Duża ilość błonnika powoduje, że zupa:

  • syci na długo – po jednej misce rzadko chce mi się podjadać
  • stabilizuje poziom cukru we krwi – nie ma gwałtownego „piku” jak po słodkich przekąskach
  • pomaga w regulacji pracy jelit

Do tego:

  • szpinak dostarcza żelaza, kwasu foliowego i witaminy K
  • pomidory – likopenu, który łączy się z tłuszczem z oliwy i jest wtedy lepiej przyswajalny
  • oliwa z oliwek – to zdrowe tłuszcze jednonienasycone, przyjazne dla serca

Oczywiście wszystko zależy od dodatków. Jeśli wsypiesz do garnka pół kilo chorizo, to zupa dalej będzie pyszna, ale już bardziej „imprezowa” niż „fit”. Ja zwykle robię wersję wegetariańską lub z minimalną ilością kiełbasy, bardziej jako przyprawy niż głównego składnika.

Na co pomaga jedzenie ciecierzycy?

Nie będę pisała, że ciecierzyca to magiczny lek na wszystko, bo nie jest. Ale regularne jedzenie ciecierzycy – czy to w zupach, czy w hummusie – może naprawdę sporo poprawić w codziennym samopoczuciu.

1. Sytość i kontrola apetytu
Ciecierzyca ma dużo błonnika i białka, czyli dwóch rzeczy, które sycą najbardziej. Po misce zupy z ciecierzycy często nie mam potrzeby podjadania słodkiego czy sięgania po bułkę „do kawy”. Dla wielu osób to pierwszy krok do ograniczenia bezsensownych przekąsek.

2. Wsparcie dla serca i układu krążenia
Ciecierzyca zawiera:

  • rozpuszczalny błonnik, który może wspierać utrzymanie prawidłowego poziomu cholesterolu
  • potas – ważny dla ciśnienia krwi
  • magnez – wspiera pracę mięśnia sercowego

Oczywiście sama zupa świata nie zbawi, ale jako element „normalnej, domowej kuchni” jest zdecydowanie krokiem w dobrą stronę.

3. Energia na dłużej
Węglowodany z ciecierzycy mają niższy indeks glikemiczny niż np. biały chleb czy słodkie płatki śniadaniowe. Dzięki temu:

  • energia uwalnia się stopniowo
  • nie ma efektu „zjadłam – super – a po godzinie zderzenie ze ścianą”

Ja często jem taką zupę w porze lunchu, kiedy wiem, że przede mną jeszcze pół dnia pracy. Sprawdza się lepiej niż szybka kanapka.

4. Jelita w lepszej formie
Błonnik z ciecierzycy „dokarmia” dobre bakterie jelitowe. Dla wielu osób przejście z diety pełnej białego pieczywa i słodyczy na bardziej strączkową może początkowo być wyzwaniem (wiadomo… brzuch potrafi zaprotestować), ale jeśli zwiększasz ilość strączków stopniowo i pijesz więcej wody, jest zdecydowanie lepiej.

Zupa z ciecierzycy i szpinaku po madrycku w misce na drewnianym stole
Aromatyczna zupa z ciecierzycy i szpinaku po madrycku, podana z pieczywem i oliwą z oliwek.

Wartości odżywcze i liczba kalorii – Zupa z ciecierzycy i szpinaku po madrycku

Poniżej przykładowe, orientacyjne wartości odżywcze dla jednej porcji zupy z ciecierzycy i szpinaku po madrycku (porcja ok. 400–450 ml, wersja bez chorizo, na oliwie):

Składnik odżywczyIlość w 1 porcji
kalorieok. 320 kcal
białkook. 17 g
węglowodany ogółemok. 47 g
w tym cukryok. 7–8 g
błonnikok. 10–11 g
tłuszcz ogółemok. 8–9 g
w tym nasyconeok. 1–1,5 g
sód (z bulionu i soli)ok. 600–800 mg
potasok. 700–800 mg
żelazook. 3–4 mg
kwas foliowyok. 120–150 µg

To są wartości orientacyjne, ale dobrze pokazują, że jedna miska tej zupy potrafi zastąpić klasyczny drugie danie:

  • dostajesz porządną porcję białka (szczególnie ważne, jeśli ograniczasz mięso)
  • jest tu dużo błonnika, który wspiera jelita i daje sytość
  • kaloryczność w okolicach 300–350 kcal jest bardzo rozsądna jak na pełnowartościowy posiłek

Jeśli dorzucisz trochę chorizo, kalorie i tłuszcz pójdą oczywiście w górę, ale dalej będzie to posiłek dużo sensowniejszy niż kolejna pizza z dowozem.

Na co dzień bardzo lubię takie przepisy jak zupa z ciecierzycy i szpinaku po madrycku, bo łączą kilka rzeczy naraz: są sycące, zdrowe, niedrogie i naprawdę da się je ugotować w zwykłej kuchni po pracy, a nie tylko w idealnym, instagramowym świecie. I chyba o to chodzi w normalnym gotowaniu – żeby było smacznie, domowo i realne do zrobienia.

Podobne wpisy