Miodownik – najlepszy przepis
Kiedy mam ochotę na coś naprawdę „domowego” i takiego, co pachnie dzieciństwem (albo przynajmniej świętami), to wracam do miodownika. Ten najlepszy miodownik robię i na rodzinne spotkania, i na „przyjedzie ktoś na kawę za godzinę” (no dobra, wtedy piekę blaty wcześniej), bo ma w sobie ten cudowny klimat komfortowego ciasta, które z każdym dniem smakuje lepiej. I właśnie dlatego to mój miodownik – najlepszy przepis, do którego wracam jak do ciepłego swetra w grudniu.
Co przygotować, żeby wyszedł najlepszy miodownik bez stresu i nerwów
Składniki są policzone na blaszkę ok. 20×30 cm (wychodzi mniej więcej 12–16 porcji, zależy jak kroisz, bo ja kroję „po domowemu”, czyli solidnie 😅). Zanim przejdziesz do list, mam jedną podpowiedź: wyjmij masło wcześniej, bo miękkie masło w kremie robi ogromną różnicę i oszczędza nerwy.
Baza ciasta miodowego i to, co robi robotę w smaku
- Mąka pszenna tortowa – 450 g
- Masło – 120 g
- Cukier – 120 g
- Miód (najlepiej płynny) – 200 g
- Jajka – 2 szt. (L)
- Soda oczyszczona – 2 łyżeczki (płaskie)
- Kwaśna śmietana 18% lub gęsty jogurt naturalny – 200 g
- Szczypta soli – 1 szt.
Krem, masa i dodatki, które dają efekt „wow”
- Mleko – 800 ml
- Kasza manna – 120 g
- Masło (miękkie) – 250 g
- Cukier puder – 120 g (albo mniej, jeśli lubisz mniej słodko)
- Cukier wanilinowy lub ekstrakt waniliowy – 1–2 łyżeczki
- Sok z cytryny – 1–2 łyżki (opcjonalnie, ale fajnie przełamuje słodycz)
- Powidła śliwkowe – 250–300 g (do przełożenia, opcjonalnie, ale ja uwielbiam)
- Orzechy włoskie – 80–120 g (posiekane, do posypania)
Zamienniki i składniki awaryjne, gdy czegoś brakuje w szafce
- Miód: może być lipowy, wielokwiatowy, a nawet spadziowy (z tym ostatnim smak będzie bardziej „dorosły”)
- Śmietana/jogurt: jeśli masz tylko kefir albo maślankę, też da radę, tylko dodawaj stopniowo i obserwuj konsystencję ciasta
- Powidła: możesz zamienić na dżem z czarnej porzeczki albo śliwkowy bez kawałków, bo wtedy ładniej się rozsmarowuje
- Orzechy włoskie: sprawdzą się też laskowe albo migdały, tylko wtedy klimat będzie troszkę inny
